Niewiele osób dobrze wie, jak skutecznie gospodarować miesięcznymi przychodami, aby nie roztrwonić wszystkiego na przypadkowe rzeczy i zabezpieczyć się finansowo na przyszłość, czy nieoczekiwane sytuacje. Pieniądze, oprócz przysłowiowego szczęścia, dają także przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa i pewną „poduszkę”, dzięki której nieoczekiwana wizyta u dentysty, czy naprawa auta nie spędza nam snu z powiek. Jeżeli więc nie jesteśmy potomkami milionerów i jednak musimy się nieco zatroszczyć o swój domowy budżet, warto znać przynajmniej kilka skutecznych sposobów na to, jak zaoszczędzić trochę grosza.

https://pozyczasz.pl/poradnik/renta-chorobowa-a-praca-na-etacie-na-co-uwazac/

  1. Transport. Co tu dużo mówić- wygodne życie jest niebywałym luksusem, do którego wszyscy dążymy. Dużo lepiej jest wsiąść do ciepłego samochodu zimą, dodatkowo zaparkowanego tuż pod domem, niż kisić się w autobusie czy tramwaju, gdzie przecież sami musimy dojść. W tej kwestii można poczynić pewne kroki, aby zminimalizować wydatki na paliwo, czy parking w centrum miasta. Jeśli ostatnio jesteśmy na bakier z dodatkowymi pieniędzmi, przemyślmy opcję pozostawienia samochodu pod domem przynajmniej na połowę miesiąca. Przesiadka na transport publiczny lub rower będzie nie tylko dobrym pomysłem dla naszego portfela, ale także dla naszego ciała. Jeśli zima da nam się we znaki, możemy postanowić sobie, że rowerem będziemy dojeżdżać przez cieplejszą połowę roku, a samochód zostawimy na chłodniejsze czasy. Bilet miesięczny będzie zdecydowanie mniejszym wydatkiem, niż codzienne wyprawy samochodem.
  2. Zaplanujmy posiłki i zróbmy listę zakupów przed wyjściem do sklepu. Wyrzucając zepsute jedzenie, możemy śmiało stwierdzić, że wyrzucamy do kosza własne pieniądze. Często wchodząc do sklepu, kupujemy impulsywnie to, co po prostu lubimy, nie sprawdzając, czy możemy te rzeczy sensownie ze sobą połączyć, aby wyszło z tego coś smacznego. Dochodzi do tego również kolejna paczka makaronu, bo nie jesteśmy pewni, czy w szufladzie zostało jeszcze jakieś opakowanie. W efekcie po tygodniu w lodówce zostaje nam połowa papryki, cukinia, spleśniały słoik dżemu czy otwarte puszki z warzywami. Planując posiłki na kilka dni, zmuszamy się do zrobienia konkretnej listy zakupów, która pozwoli nam wykorzystać wszystko, co znajduje się w naszej lodówce i zapobiegnie marnowaniu pieniędzy na rzeczy zwyczajnie zbędne. Pamiętajmy też, że te najzdrowsze pokarmy często są najtańsze- przykładem niech będą rośliny strączkowe, kasze albo mrożone warzywa. Zastąpmy nimi przynajmniej część drogiego mięsa, a po miesiącu na koncie zobaczymy trochę większą sumę, a nasze ciało nam podziękuje.
  3. Ograniczmy jedzenie „na mieście”. Jasne, nie ma większego sensu w odmawianiu znajomym wyjścia na wspólny lunch czy kawę raz, czy dwa razy w miesiącu. Jednak jeśli taki zwyczaj mamy, powiedzmy dwa razy w tygodniu, to z tych wydatków robi się niezła suma. Podobnie sytuacja wygląda z codziennym kupowaniem gotowych posiłków, kiedy nie mamy czasu lub chęci przygotować sobie czegoś w domu. Oprócz tego, że wydajemy dodatkowe pieniądze, to jeszcze doprowadzimy do tego, że część produktów, które mamy w lodówce, po prostu zepsuje się niewykorzystana. Przerzućmy się na przygotowywanie posiłków w domu, a nasz portfel na pewno nam za to podziękuje.
  4. Skorzystajmy z programów lojalnościowych konkretnych sieci sklepów. Na pewno każdy z nas ma swój ulubiony market, w którym robi zakupy spożywcze. Zdecydowana większość z nich ma już swoje programy lojalnościowe, nawet w formie aplikacji na telefon. Tam możemy sprawdzić aktualne promocje i rabaty i według nich ustalić listę zakupów i posiłki na kilka dni. W ten sposób można zaoszczędzić naprawdę wysokie kwoty, nie umniejszając jakości codziennego jedzenia.
  5. Odkładajmy niewielką kwotę co miesiąc. Najsławniejsze książki motywacyjne radzą, aby odkładać miesięcznie niewielki procent ze swoich przychodów. Może to być konto oszczędnościowe, może to być pudełko po lodach czy ciastkach. Ważne, żeby odkładać stałą, nawet niewielką kwotę w jedno miejsce i absolutnie tych pieniędzy nie ruszać. Nie ustalajmy więc kwoty, która znacznie ograniczy nam jakość życia, bo prędzej czy później i tak po te pieniądze sięgniemy. Określmy niewielką sumę, którą możemy przeznaczyć na oszczędności, a po kilku miesiącach uzbiera się z tego naprawdę spora suma.
  6. Spójrzmy na swoje codzienne przyzwyczajenia. Czynności, na które nie zwracamy uwagi, jak zakręcanie wody przy myciu zębów, gaszenie światła w pomieszczeniach, w których nas nie ma, czy włączanie niepełnej zmywarki, mogą znacznie przyczynić się do zaoszczędzenia pieniędzy. Są to może niewielkie kwoty w skali tego, co zarabiamy, ale odnosząc się do punktu poprzedniego- nawet te małe kwoty, zbierane skrupulatnie, mogą dać dużą sumę w niedalekiej przyszłości.
  7. Znajdźmy dodatkowe źródło przychodu. Nawet najwięksi znawcy technik motywacyjnych radzą, aby zamiast ścisłego ograniczania wydatków, znaleźć po prostu dodatkowe źródło zarobku. Łatwość tego zadania polega na tym, że nie musi to być kolejna praca na pełen etat. Wręcz przeciwnie- kilka dodatkowych godzin w tygodniu lub w weekend, praca edytorska lub tworzenie własnego produktu po godzinach, może nam zapewnić dodatkowe pieniądze i brak zmartwień o możliwość oszczędzania kilku groszy więcej. Zobaczmy, w czym jesteśmy dobrzy i zacznijmy szukać możliwości sprzedania naszych umiejętności. W dobie Internetu i pracy zdalnej nasze działanie ogranicza jedynie wyobraźnia.

Nie bierz typowych szybkich chwilówek dostępnych całą dobę bo może się to skończyć źle!

Zabezpieczenie finansowe jest czymś, co znacznie wpływa na komfort naszego życia i pozwala spokojnie przespać noc. Dążymy w życiu do tego, aby być szczęśliwym, a o ile same pieniądze szczęścia może nie dają, tak jest wiele rzeczy, które dzięki nim możemy zrobić, aby nasze codzienność zyskała na jakości. Oszczędzanie nie musi wiązać się z całkowitą zmianą życia i przyzwyczajeń. Wprowadzając kilka niewielkich zmian, jesteśmy w stanie zapewnić sobie tzw. poduszkę finansową, która pozwoli nam nie bać się o jutro.